Na początek ajntopf, później ślepe ryby lub czernina, aby dycht się przejeść, a na koniec to już tylko można futrować szare kluchy i rogale świętomarcińskie. Brzmi jak obcy język? Nie, to tylko gwara z okolic Poznania, z której niektóre zwroty są znane głównie w Wielkopolsce. Chcesz rozszyfrować pierwsze zdanie tego tekstu? Dowiedz się, czym są wymienione dania i sprawdź, gdzie możesz je zjeść, gdy będziesz w Poznaniu.

Głównym składnikiem wielu tradycyjnych dań kuchni wielkopolskiej jest ziemniak, nazywany w tym regionie pyrą. Może on występować pod wieloma postaciami – gotowany, pieczony lub w mundurku. Razem z nim w wielu potrawach znajdują się także produkty mączne, kasze oraz kapusta kiszona. Pracownicy sieci AccorHotels przygotowali dla Ciebie listę 5 regionalnych przysmaków, których warto spróbować podczas najbliższej wizyty w Poznaniu.

1. Ajntopf, czyli jak gotować dużo i smacznie?

Choć ta nazwa może brzmieć tajemniczo, dosyć łatwo zrozumieć jej znaczenie. Wystarczy zajrzeć do słownika języka niemieckiego, aby odkryć, że oznacza ona potrawę z jednego garnka. To właściwie jedyna zasada dotycząca przygotowywania tego dania. Ajntopf może być bowiem zarówno bardzo prostą, zaledwie trzyskładnikową potrawą, jak i mieszanką wielu składników i dodatków.

Do przygotowania ajntopfu możesz wykorzystać boczek (bądź inny rodzaj mięsa), ziemniaki, ryż lub kaszę oraz warzywa. Składniki pokrój według uznania i przełóż do jednego garnka. Gdy wszystko się ugotuję – voilà! Możesz jeść do syta.

2. Poznańskie ślepe ryby – zupa dla wegetarian

Dawniej mięso w kuchni wielkopolskiej było podawane od święta. Zwyczaj ten na stałe zagościł w tradycyjnej kuchni z okolic Poznania, dlatego nawet potrawy, które są tradycyjnie mięsne, okazują się idealną potrawą dla wegetarian. Tak właśnie jest z poznańskimi ślepymi rybami, czyli gęstą zupą z ziemniaka. Skąd więc taka nazwa? Jest ona związana z tym, że w wywarze nie pływają żadne tłuste oczka z wywaru mięsnego.

Chcesz przygotować ślepe ryby? Zobacz, jak to zrobić:

  1. Ugotuj włoszczyznę i ziemniaki.
  2. Przetrzyj ziemniaki przez sito i zmieszaj z włoszczyzną.
  3. Przelej mieszankę do wody, a całość zabiel mlekiem, śmietaną lub maślanką.

Uwaga! Jeśli zamawiasz ślepe ryby w restauracji, zapytaj się, czy zupa na pewno nie zawiera mięsa lub nie była gotowana na mięsnym wywarze. Niekiedy dodaje się do niej żeberka lub inne mięsne produkty. Często można spotkać też ślepe ryby z myrdyrdą, czyli zasmażką z mąki i tłuszczu zwierzęcego.

3. Nie tylko w „Panu Tadeuszu” podają czerninę

Jeśli pamiętasz jeszcze „Pana Tadeusza”, możesz kojarzyć, jak autor wspomina o „czarnej polewce”, która miała być podana Jackowi Soplicy. Symbolizowała ona odrzucenie oświadczyn – była więc kojarzona z czymś nieprzyjemnym. A jak jest w rzeczywistości? Czernina to zupa na rosole i z dodatkiem kaczej krwi (rzadziej – gęsiej, kurzej i króliczej). Choć nie brzmi to zbyt apetycznie, zupa jest smaczna i… słodka. Dodaje się do niej bowiem syrop ze śliwek, miód, cukier i niewielką ilość octu, aby nie dopuścić do zakrzepnięcia krwi.

Czerninę zjesz w jednej z lokalnych poznańskich restauracji. Podaje się ją z kluskami, pyzami lub ugotowanymi ziemniakami. Może i czerniną nie przejesz się dycht (czyli całkiem), ale jeśli połączysz ją ze ślepymi rybami, na pewno nie odejdziesz od stołu z pustym brzuchem.

4. Szare kluchy wcale nie takie leniwe

Szare kluchy to zupełne przeciwieństwo prawidłowo ugotowanych klusek leniwych. Ciasto na nie wyrabia się bowiem z surowych i startych ziemniaków, dzięki którym potrawa nabiera lekko szarego koloru. Kluchy w wersji poznańskiej przypominają wielkością znane w całym kraju kopytka. Mogą natomiast przybierać różne kształty, w zależności od fantazji i upodobań kucharza.

Jak samemu zrobić szare kluchy?

  1. Zetrzyj surowe ziemniaki i odsącz je.
  2. Masę wymieszaj z mąką, jajkami i solą.
  3. Ulep dowolny kształt lub bezpośrednio z łyżki wrzuć je do osolonego wrzątku.

Ugotowane kluchy możesz podać z boczkiem, cebulą i kapustą kiszoną. Jeśli chcesz nawiązać do tradycji powojennych, ostatni składnik zamień na brukiew.

5. Rogale świętomarcińskie, czyli słodka pamiątka z Poznania

Rogale świętomarcińskie to najbardziej znana potrawa z Poznania. Choć ten słodki deser pojawia się najczęściej w miejskich cukierniach i piekarniach z okazji Dnia Świętego Marcina, na co dzień także można kupić ten smakołyk. Dla mieszkańców Poznania rogale są bowiem bardzo ważnym elementem kultury i tradycji. Utworzono nawet specjalną Kapitułę Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, wydającą certyfikaty umożliwiające wytwarzanie produktu o nazwie „rogale świętomarcińskie” i „rogale marcińskie”.

Dlaczego wszyscy tak bardzo lubią poznańskie rogale? Wystarczy tylko zwrócić uwagę na ich skład. W środku są wypełnione nadzieniem z białego maku, cukru, okruchami ciasta biszkoptowego, jajkami, margaryną, orzechami, rodzynkami, owocami i zapachem migdałowym. Brzmi apetycznie, prawda? Pora więc zaplanować wyjazd do Poznania śladami najlepszych specjałów, aby trochę pofutrować, czyli pozajadać się pysznościami.

Zobacz hotele Poznań >>

Zarezerwuj nocleg w centralnej części miasta, by wszystkie najlepsze karczmy i lokale znajdowały się blisko Ciebie. Sprawdź także hotelowe restauracje, dzięki którym poznasz tradycyjną kuchnię wielkopolską.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ